góvno,żeażręcęopadają właśnie obliczyłam sobie, że było 17,3 jak nie 17 i wszystko poooooszło! ale nie powiem, że to nie jest miłe. hehe może z rana koktajl bananowy?
kurwa ja pierdole co za chvjowy dzień
niedziela, 13 lipca 2008
pszelec ofieckę
wczoraj wieczorem skończyłam czytać "cień szansy" dziadziusia Burroughs'a. zgadnijcie, co dziś mi się śniło? ;o
kawa smoluch
czwartek, 10 lipca 2008
nie możesz musisz nigdy trzeba zawsze nie będziesz powinnaś
... bo wczoraj wieczorem nie czułam się najlepiej.